Anioł.


Widziałem orła cień, albo anioła?
Znów kontemplowałem swoją samotność...
Nadeszła chwila ważna i doniosła...
Odżyła w sercu zapomniana radość!

Szła w moim kierunku prosto od słońca...
Bogini przecudna, śliczna, urocza!
Mógłbym tak patrzeć na nią bez końca!
A potem marzyć i tęsknić po nocach...

Lecz zdarzył się cud aniołom właściwy...
Poznała mnie po fotografii z Naszej Klasy...
Poczułem raj w myślach, byłem szczęśliwy!
Spotkanie zaczęło się od prawdziwej kawy!

Nie powiem, co dalej się wydarzyło...
Może tylko, że było niesamowicie miło!


Oskar Wizard

Czytany: 26 razy

=>
Wierszy tego autora: