Dziki.


Widziałem dziki
koło swojego domu.
Szukały w śniegu
porannego śniadania.
Locha i małe
wśród ludzi i chłodu...
Zmuszały auta
do hamowania.

Nie zrobi ci nic,
jeśli dzieci nie zaczepisz!
Omińmy je cicho,
szanując życie.
Lasy coraz rzadsze,
wszystkich zwierząt
nie pomieścisz.
Im też pewnie
dawne życie
śni się...


Oskar Wizard




Czytany: 19 razy

=>
Wierszy tego autora: