Mężczyzna i wążżżżżżżż...


Coś na mnie ciąży i mocno uwiera...
Długie takie, nienasycone chyba?
Myśli w szaleństwo jakieś ubiera...
Może na stateczność charakteru dyba?

Widząc przechodzące panie czuję wstyd.
Gadzina wyrywa się z rąk i szaleńczo wije...
Chyba wytargałem spoconego pluszaka zbyt?
Będąc czasem jak dziecko, czuję, że żyję!


Oskar Wizard

Czytany: 46 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: