Awatar.*


Zakochał się w przecudnym awatarze.
Był kobiety, o której zawsze marzył.
Zaśniedziałe serce znów poczuło rytm.
Krew żywiej krążąc budziła rumieńce.
Pisała, że nie jest jej obojętny.
Odtąd spędzali każdą wspólną chwilę.
Zdobył jej serce, przynajmniej tak myślał.
Podniecający głos brzmiał w telefonie.
Stopniowo stała się jego obsesją.
Podejrzliwość kąsała smutne serce.
Laptop, telefon, to przecież nie wszystko.
Brakło dotyku, zapachu, całusów.
Szaleństwo w końcu odebrało rozum.
Dobrze choć, że zachował swoje życie.
Ona zaś zmieniła profil i fotkę.
Nigdy w necie nie umieszczała swojej.
Znalazła lepszego adoratora.
Elektroniczna karuzela wciąż trwa.


Oskar Wizard





*(jedenastozgłoskowiec)

Czytany: 68 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: