Razem czy osobno?


Był las, moja dłoń
i tamta dziewczyna.
Jesień już zbyt długo
trwała tego roku.
Na jej widok
ciekła mi ślina...
Jak na wilka działa
łania pełna uroku.

Co postanowiłem,
to z apetytem schrupałem.
A wtedy, coś miodem
zapadło w sercu...
Wkrótce
znów samotnym
zostałem...
Bo ona
z kim innym
na ślubnym kobiercu.

Takie miłe historie
budzą konsternacje...
Czy warto było
chwilom grzesznym ulegać?
Bo mogą
pojawić się
większe komplikacje...
A jednak lubię
namiętnością serca
ulegać...


Oskar Wizard

Czytany: 44 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: