Oda do krzesła elektrycznego.


aksamitny dotyk
elektroniczne wzbudzenie
działa jak narkotyk
zmysłów rozbudzenie

wolałbym poczuć twoje dłonie
lecz teraz przytulam maszynę
mnóstwo diodek barwami płonie
czy to spotkanie przeżyję(?)

ruszyła maszyna ociężale
mrowieniem wita kręgosłup zmęczony
a ciebie nie ma tu wcale
cybernetykom zostałem poświęcony

lubię te codzienne masaże
być może nigdy przebicie nie nastąpi
bo wtedy na fotelu się usmażę
czy twoje oko łzę po mnie uroni(?)



Oskar Wizard

Czytany: 10 razy

=>
Wierszy tego autora: