Ponurością dzień nas straszy




Ponurością dzień nas straszy,
mgłami pieczętuje smutek,
a tak chciałoby się - gdzieś tam,
w stronę słońca szybko uciec.

Niech, więc zieleń szumi w myślach,
kładąc promień pośród cieni.
Urodzone z pragnień miejsce,
nie pozwali, by się ściemnił

świat, po którym chodzić trzeba,
spełniać plany, obowiązki.
Policzone chwile miłe,
mogą nieco błękit roztlić.

W słowa zapisuję świerszcze,
lub, jak wolisz promyk złota,
który wpadł znienacka w sieci
wiatru i o wiersz się oparł.

Czytany: 38 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: