...pierwsze akordy...


bliskość chcesz codziennie
dłońmi otulać z namiętności
oczka rozkosznie całowałć
brzuszek cudownie zabawić

jak kot prężyć się
namiętnie odpływać
w błyszczące fale
głębokim uniesieniem
na rozległe głosy
muzyką rozkoszy

jeszcze z uśmiechem przytulać
nocą pożądanie nieść
w dal żądzę zatapiając
wzniesienia najwyższe

ogień niech pali się dźwięk
słodkim triumfem wyczerpania
przez wszystkie oktawy
instynktem zachowawczym


aż po świt obnażać się można
w blasku księżyca
gdy usta na pięciolinii kładzie
nuty całe gdy owocnie patrzy
a pół nutami oczy zamyka

(też je zamykam i odpływam
w marzeniach o tobie
by jak żar w kominku ciepło daje
tak ty zawsze jak słońce był)   - 2012

Czytany: 40 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: