wejście światła




Wiem że gdzieś nad brzegiem wody
czeka na mnie takie miejsce
skąd podziwiać będę mogła
delikatne światła wejście

najpierw czule się zasrebrzy
na granatu wodnej toni
dreszcz przebiegnie jakby ciszę
oddech lekki w dal pogonił

senny fiolet przejdzie w szarość
mgła leciutko fali dotknie
ptak zaśpiewa furknie wzleci
podrywając pasma złote

gdzieś z podszewki widnokręgu
gdy otwiera się pogodnie
niebo pełne obietnicy
by za chwilę stanąć ogniem

z żarliwością sensu świata
wyważając tok myślenia
kładzie się na chwili mgnienie
słodkim ciepłem do spojrzenia

to zjawisko trwa króciutko
ale jednak jest tym kluczem
co pozwala dojrzeć piękno
od problemów życia uciec

Czytany: 42 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: