Miasto bez miłości.


W betonowym mieście mnóstwo ludzi.
A każdy mniej więcej jest samotny...
Czasem wydaje się, że serce obudzi...
Poczuje jego rytm w nastroju wiosny...

Próżne są to niestety nadzieje...
Wszyscy biegają jak obłąkani.
Bo przecież w mieście tyle się dzieje!
A w gruncie rzeczy, wszystko do bani!

Marzy mi się wieś cicha spokojna...
Miłość prostej dziewczyny,
co nie zna miasta.
Sielanka gorąca, miła, upojna...
Taka tęsknota w sercu moim wzrasta...


Oskar Wizard

Czytany: 46 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: