Staram się...




Staram się odkryć tajemnicę,
jak można wybrać złoto z wody,
i z czego ciepło utkać, aby
uzyskać efekt lśnień baśniowych.

Potrzebne, bowiem mi są nitki,
w strukturze lżejsze od promienia,
by tkać z nich sieci delikatne
do kołysania, utulenia.

Jeszcze potrzebna mi muzyka
z łagodnych rozmów wody z brzegiem,
z pieszczoty wiatru wśród sitowia,
taka, co ciepłem co dzień wieje

i budzi myśli w treści miłe,
śnieg gubi, chłodną porę roku,
przetwarza słowa w Twoją siłę
w pośpiechu godzin niesie spokój.

Czytany: 51 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: