Cmok!


Już moje niebo
spuchło od chmur...
Już zapomniałem
jak uśmiech wygląda...
Myśli tonęły
w oceanie bzur!
Spojrzalem i widzę,
że na mnie spoglądasz...

I nagle cmok
spadł na mnie jak z nieba!
Serce z radości
aż podskoczyło...
Bo tego mi teraz
najbardziej potrzeba!
Usta twe
z moim policzkiem
coś połączyło...

Tak się wzruszyłem,
że chyba rozum
straciłem?
Gdy wrócił,
twoje wargi
pocałunkiem tuliłem.


Oskar Wizard

Czytany: 59 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: