Późne lato...


przesyt barw późnego lata
dojrzewa kładąc deszczową szarość
zapach grzybów ten czas osładza
do zimy mknąc jak szalony zając

zielenią się jeszcze szumiące drzewa
szybuje zamorskie ptactwo na niebie
lecz słońce słabnąc jezior nie rozgrzewa
zbliża się lata ostatnie westchnienie

urocza chwila sierpniowego miesiąca
nabrzmiały dumne chmury na niebie
mógłbym podziwiać tą porę bez końca
lecz tylko przytulając się do ciebie


Oskar Wizard

Czytany: 40 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: