Złociste motyle*




Cudowna to chwila, gdy świt różem wita,
do okien zagląda niosąc znak pogody,
wejrzeniem do serca obiecuje wiele,
niesłabnącą słodycz dnia krawędzią toczy.

W takiej chwili piszę słońca jasną smugą,
myśląc tylko o tym, jak uśmiechu krople,
z ust spadają w chwile, barwiąc zatrzymują,
na pomyślność wszelką, złociste motyle.

Czytany: 67 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: