Letni romans.


To był letni romans,
choć całkiem gorący.
Bez zbytniej nadziei
i planów na przyszłość.
Chłonęła jego wzrok
namiętnie płonący.
Rozkoszna przygoda,
krótkotrwała miłość.

Bez zahamowań
i wielkich słów.
Dotknęli raju
ciałem i duszą.
Nagość ukrył
przed światem
nów.
Najczulsze wzruszenia
ich poruszą.

Jest to historia,
jakich w lecie wiele...
Ekstaza okryła miodem
rozbudzone zmysły.
Wypaliła się i znikła
w niepamięci popiele...
Budziła potem
pełne tęsknoty sny.


Oskar Wizard


Czytany: 62 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: