Na deszczowy dzień...




Wiatr dziś śpiewa tak, jak umie,
deszcz nie skąpi mokrych zwierzeń.
Czas pęcznieje od obietnic,
przecież nic nie bywa wieczne.

Wzrok zagłębiaj w fale zmierzchu,
który jest na wyciągnięcie
dłoni, spojrzeń rozjaśnionych,
jeśli tylko tego zechcesz.

Jutro, nowe, świtem przyjdzie,
pieczęć ciepła z wdziękiem zerwie,
pięknem świat podpali cały,
uruchomi wrażeń werbel.

Czytany: 44 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: