...niczym dziki powiew smaku


spojrzeniem zaczarowałeś uśmiechem
wzniecając ogień namiętności dotykiem
spijałeś usta ustami nektar pożądania
wprowadzając w stan upojenia

dzikość nienasycenia poniosła zachłannie
w długą noc żądzy ognia piekielnego
dreszcze przechodziły w nieziemską rozkosz
zmysły rozkołysane niczym świat się kręcił

rytmicznie biodra falowały jęcząc i wzdychając
pragnąc siebie więcej pożerając instynktem
zmieniając pozy jękiem szybszym oddechem
wiły się ciała w spazmach osiągając szczyt euforii

spełnieni bukietem pełnych emocji
wtuleni słodko nabraliśmy rumieńców
w wnętrzu błogość lekką jak płatek róży
w ramionach uniosłeś pod prysznic na siebie... 2011

Czytany: 49 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: