Słowem ciepłym wiersz napełnić




Oddech wiosny jest wciąż we mnie,
chociaż o tym nie pamiętam,
lecz analizując myśli
widzę, jak niejedna zmiękła

pod dotykiem barw i ciepła,
jak prześwitów szukam zawsze,
zwłaszcza rankiem chcąc, by przetarł
dzień szlak szaroburych zdarzeń.

Niech mnie słońca dotyk grzeje,
tak bym mogła śpiewać sercem,
czas zapełnić skowronkami,
los wyczytać z rosy srebrnej.

Białym puchem stać się marzeń,
zebrać z lipy balsam słodki
zagrać ze świerszczami koncert,
w dłonie zebrać maki z łąki.

Czytany: 48 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: