...tak z wieczora...


dzisiaj nie jeden w zadumie
jest nad darem przyrodzonym
inny myśli życiem skłębia
z serca potrzeby duszy

a mnie zachciało się rozkoszy
bo tak samotnie leżysz
i na przyjemność czekasz
by w dłonie ciebie wziąć
z przyjemności dla zmysłowości

wielkością ponad nadgarstek sięgasz
w objęciu wyśmienicie pasujesz
skóreczkę jednym ruchem ściągnę
delikatnie po całej długości

przez razy siedem spocę ciebie
później bardziej się przytulę
aż się poddasz pełnej ekstazie
będąc rozkoszy kroplą soczystości

jeszcze kuszącymi ustami
spróbuję twojego nektaru
tak naturalnie tak by powiedzieć
wspaniale energetyzujący
na zdrowie wielkie pokuszenie
dopełnieniem we mnie już jesteś...



...sok marchwiowy - 2014

Czytany: 44 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: