Gdy noc rozpala gwiazdy...


Mrok zbliża się miękko jak kot.
Stygnie już żar uroczego popołudnia.
Za chwilę zapłoną pochodnie gwiazd.
Nastrój wieczoru rozgrzewa serca.

Przyjemnie jest czekać na miłe spotkanie.
Zajęty jest już każdy stolik nad morzem.
Lecz ten najpiękniejszy jest dla nas.
Śnieży się obrus i płonie czerwona świeca.

Pojawiasz się w zwiewnej sukience jak anioł.
Uwielbiam, gdy przytulasz się na powitanie.
W twych oczach płonie zagadkowe pragnienie.
Taki wieczór nawet mrok i gwiazdy podnieca.

Oskar Wizard


Czytany: 222 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: