Chwila poranna




Lubię tę chwilę, gdy słońca promień,
jeszcze zaspany a już ochoczy,
wspina się wolno na drzew gałęzie.
Wypłasza cienie minionej nocy.

Z chwili na chwilę mocy nabiera,
pył rozsypując złoty dokoła.
Wiem, że zapuka także do okien
i wejść cichutko do myśli zdoła.

Zwykle wierzymy w świat nam dostępny.
Wszystko ma swoje miejsce i prawa.
Odnajdujemy drogę, by znowu,
zgubić ją w gąszczu wątpień i wahań.

Wiesz. Każdy koniec, to jest początek,
czegoś nowego, marzeń i spojrzeń.
Życie pozwala, choć na mgnień kilka,
o swoje piękno, lekko się otrzeć.

Dróg bez zwątpień, pięknych i łagodnych życzę.

Czytany: 188 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: