Pocałunek na dobranoc II.


Już iskrzą się złote gwiazdy na niebie...
Już księżyc wschodzi pilnować snów...
Pozwól przytulić się do siebie...
Nie wiem, kiedy się zobaczymy znów?

Daj ust skosztować zanim odejdę.
Samotność za chwilę rozłączy nas.
Bukiet snów do ciebie przybędzie.
To wieczornego pożegnania czas.

Pozwól miód spić z twoich warg.
Namiętne będzie też przytulenie.
W tym pocałunku ukryty jest czar.
Do dobrych snów zyskamy natchnienie.


Oskar Wizard



Czytany: 367 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: