na deszczowy poranek*




Choć kropliście, jednak światło
przedostało się dziś w słowa,
marzeniami czas dotyka,
pragnie ranek adorować.

Ołowiany smutek zamilkł,
upaćkanie szyb nie razi,
gdzieś zza okien dobiegł szczebiot
pochowanych w krzewach ptaszyn.

Ciepłem porośnięta chwila,
brzmi milionem barw odcieni,
skowronkami śpiewa w sercu,
nowy dzień zaczyna cenić.

Czytany: 173 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: