Poświąteczne kilogramy.


Stoły już się pod smacznościami
nie uginają...
W lodówce
znów przybywa
pustej przestrzeni...
O zgrozo! Oponki na brzuchu
nam pozostają...
Może to odrobina sportu
teraz zmieni?

Ja wiem,
że trudno jest
rozprostować kości...
Przyzwyczaiły się
do biesiadnego siedzenia.
Wystarczy jednak
odrobina aktywności...
I odwyk
od wysokokalorycznego
jedzenia.

Nadejdą dni,
gdy oponki i fałdki znikną.
Mój kaloryfer na piersi
znów cię zachwyci.
Głosy krytykantów
wreszcie zamilkną...
Żem ostatnią swą fotkę
w photoshopie
poprawił tyci, tyci...


Oskar Wizard

Czytany: 301 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: