rozważania o poranku (pomyślałaś ranek krwawi)




pomyślałaś ranek krwawi
widząc ognia żar na niebie
pragnę widzieć dziś inaczej
- miły świtu wolę przebieg

poprzez zwoje mroku chętnie
noc przepuszcza to co nowe
i cierpliwie czeka aby
przemknął falą światła okręt

spójrz rozkwita różem słońce
chcemy tulić blask w ramionach
zastanawiać się spokojnie
jaką dzień dziś przyjmie postać

czy poranek lęk ogarnia?
czy my raczej zagubieni?
wciąż szukamy ciepła wokół
kilku dobrych rad w kieszeni

delikatność jest w poranku
słów okutych w mrok nie trzyma
bezsenności nocy studzi
ważna jest obecna chwila

Czytany: 100 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: