Oczekiwanie na wiosnę




Gdy się w błękity dzień ubierze,
to jakoś milej spojrzeć wokół.
W powietrzu czuć oczekiwanie,
w zakątku każdym drży niepokój.

Lecz ten niepokój, mówiąc szczerze,
wcale nie gnębi, wręcz przeciwnie,
nasuwa na myśl - wiatr pomyślny,
rozsłonecznione barw przestrzenie.

I woła, modły śląc pod niebo,
o przyzwolenie na lot długi,
ponad paradą codzienności,
by się w olśnieniach w dali zgubić.

W cieple sączącym się, zakwitam
i owocuję blaskiem spojrzeń.
W milionach szeptów, ćwierków, skrzypień,
pragnę z daleka wiosnę dojrzeć.

Czytany: 159 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: