Nadzieja na wiosnę




Lubię takie chwile, kiedy świt się sączy
przez drzew podniesione halabardy nagie.
Wybudzone ptaki szansę dają wiośnie,
licząc na wysłane słońcem czułe straże.

Przyswajane smaki zagęszczają przestrzeń.
Nadzieja prowadzi walkę o słów tango,
o to, by obudzić pod skórą skowronki,
jak najwięcej ciepła w każdą chwilę zgarnąć.

Miłego dnia z uśmiechem.

Czytany: 135 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: