Solił zupę


Solił zupę i przesolił.
Nieco sobie...podchromolił.
Pani domu-oszalała
I wałeczkiem w głowę dała.
A on chwycił za butelkę,
Cóż - kolanka troszkę zmiękły.
A z wierszyka morał taki:
Chlej spirytus, bo robaki,
Soli bardzo nienawidzą.
I się spirytusu brzydzą

Czytany: 123 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: