Miłosna porażka.



Pewnien dyrektor spółki,
który wierzył w magię pieniądza...
Pewne marzenia miał,
chciał poznać co to żądza.
Dlatego poznał śliczną panią,
której się spodobał szalenie.
W zaciszu wielkiego domu
testowali zmysłów uniesienie.

Lecz już nie ta była kondycja
i nie te lata...
Poza tym nie czuł rozkoszy,
gdy używała bata.
Ona chciała wciąż więcej,
była wręcz nienasycona.
On zaś w popłoch wpadał,
gdy paczka viagry
została zakończona.

Teraz wszystkie pieniądze
w swoje leczenie inwestuje.
Dostał w trakcie kochania zawału,
lecz już lepiej się czuje.
Niestety, pozostawiła
starego dyrektora
młoda dama.
Nie chodzi nawet o pieniądze,
czuła się niedokochana!


Oskar Wizard



Czytany: 214 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: