Żar-Ptak.



Latał po niebie
swobodny, radosny.
Czuł powiew miłości
i wiosny.
W kwiatach wzbudzał
szalone pożądanie.
Otwierały płatki:
Przyjdź kochanie!

Żar-Ptak chętnie
różyczkom dogadzał.
By rozkosz wzbudzić
tryskał na nie miodem.
Lecz coraz częściej
o kolce zawadzał.
Bo róże zdobyte
nie chciały go
żegnać potem.

I koniec końców
rozszarpały Żar-Ptaka
kwiatki...
Bo wierności nie znał,
lubił kolekcjonować
płatki.


Oskar Wizard




Czytany: 515 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: