Och ptaku szczęścia




Och ptaku szczęścia nieuchwytny
U bram nadziei czekam co dzień
Tęczą zachwytu czasem błyśniesz
Gdy w słońcu bierzesz cicho rozbieg

Znam piór twych miękkość bez dotyku
Wyczuwam rozsupłując barwy
W niewyszeptanej w głos modlitwie
Zawarłam pragnień pakiet cały

Ja marzycielka z mgły i westchnień
Pewność uśmiechu chcę uzyskać
A tutaj cisza tak, że słyszę
Jak ginie w mroku każda chwila

Pewność uśmiechu, pewność spojrzeń
W lustra poranków długie lata
Siłę do trwania i żar ognia
Który przeszkody w mig roztapia

Czytany: 174 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: