Siła Wyższa.



A kiedy upadłem ostatnim razem...
Kiedy niebo spadło mi na głowę.
Nie było przy mnie religii.
Byłeś Ty i Twoje Anioły.


Poczułem Twą dobroć
i ciche wsparcie.
Wiesz przecież,
że nie jestem idealny.
Pozwoliłeś na swoim ramieniu
znaleźć oparcie.
Temat
w książkach
wyświechtany, wręcz banalny.

Była to chwila
cudownej serca
przemiany.
Wreszcie dotarło do mnie,
czego pragniesz.
I mimo rozpaczy,
poczułem się kochanym.
Bo przecież wszystko
o mnie wiesz.

Już wiem,
że w tańcu życia
nie jestem tancerzem.
To Ty mną
po prostu tańczysz.
Nie znalazłem Cię
w żadnej religii,
a jednak wierzę!
Jakich mi zadań
do rozwiązania
dziś dostarczysz?


Oskar Wizard


Czytany: 402 razy

=>
Wierszy tego autora: