Walentynka dostosowana do czasu.




Cóż mogę Ci dać,
jeśli nie swoje
całujące usta?
Wiesz dobrze,
że u mnie kasa
zawsze pusta...
Gdzie mogę Cię zabrać,
moje Ty Kochanie?
Autem,
które co kilka mil
popsute stanie?

Pulsującego serca
niestety
nie mogę Ci dać...
Nikt do przeszczepu
za darmo nie chce brać!
Chodźmy więc kochać się
do naszego starego domu...
Przemkniemy cichutko
za komornikiem,
po kryjomu...


Oskar Wizard


Czytany: 313 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: