Motylki (miłosna satyra).


To tylko Zima Skarbie.
Niebawem odpłynie
jak śnieżny sen.
Nadejdzie słońce
w wiosennej szarfie.
Nadzieję na lepsze jutro
wreszcie doceń.

Na chmurkach
amorki figlować po cichu będą.
Zbudzą się
ze snu zimowego
Apacze.
Motylki
nasze dziurawe serduszka
zdobędą.
Różanym pocałunkiem
Twe usta oznaczę.

Będziemy o kochaniu
myśleć całą dobę.
A nawet całować się
na słynnej ławeczce.
Niebo otulą chmurki
tworząc nastroju ozdobę.
Życząc miłego dnia
zapraszam na kaweczkę.


Oskar Wizard


Czytany: 351 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: