wydobyć pyłki marzeń




tam gdzie przestrzeń wód błękitnych
gdzie się bielą śmieją szczyty
wstają z mgły porannej maki
na dzień dobry na dzień miły

w słońcu lśnią ich płatki kruche
przędąc siłę zauroczeń
marzeń rozsiewają pyłki
przez wiatr lekko potrącone

jeden wpadł mi dzisiaj w serce
śpiewem zaniósł się …słowika
nie w bzach wiosną ale w lutym
ciemność w oka mgnieniu znika

Czytany: 118 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: