jak ciężko jest toczyć kamienie




Oj, ciężko jest toczyć ze sobą kamienie,
więc radę dziś przyjmij, życzliwą do bólu,
kamienie pozostaw i wszystkie drzwi zamknij
bo smutek, jak widzę, za bardzo już urósł.

Czasami, rzecz dziwna, gdy przeszłość zamknięta
a mosty zwodzone podniesione w górę,
to nagle się zjawi, z początku nieśmiała,
smuga najjaśniejsza spleciona z lazurem.

Ja wiem, że tak łatwo powiedzieć – nie zdołam,
nie mam siły dzisiaj, zrobię może jutro.
Kto jednak powiedział, że życie to taniec,
czasem, tak jak w wojsku, wesprzeć trzeba musztrą.

I powoli, powoli, trzymając kierunek,
z mozołem dodawać szczegół, co dzień nowy,
spiętrzenia usuwać po jednym kamyczku,
aż ujrzysz z ciemności nurt jaśniejszej wody.

Ja jestem wyznawcą nadziei bezbrzeżnej
i wiary, że dobrem się można wciąż dzielić,
szukać piękna w duszy, oprzeć się o serce
by powstać z popiołów, silniejszym niż feniks.

Czytany: 145 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: