Rodzinna niedziela.*




Rodziny jak wiadomo się nie wybiera...
I jest w niej babcia, samotnie chodząca na mszę...
I dziadek komunista o twarzy przepitego bulteriera...
Tata, który wyjechał do USA i już nie odezwał się.

Jest też mama, która robi karierę sprzątaczki...
Siostra i brat, którzy o kasę kłócą wciąż się...
Córka, która osiągnie najwyżej zawód praczki...
I syn, który laptopem do banków włamuje się.

Więc zastanawiam się, co nas łączy tak bardzo?
Bo zainteresowania, na pewno... nie!
Jest nim niedzielna golonka z musztardą.
I to, że w ten dzień z żoną przytulę się.


Oskar Wizard



*- Okazy rodzinne- fikcyjne. ;)))

Czytany: 437 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: