DO MŁODYCH POETÓW.



W swojej skromności ukryłem potęgę.
A w pracowitości prawdziwe skarby.
Szczęście przyjaciół, wrogów udrękę...
Nic nie poradzę, że rosną im garby.

Mentorem bywam zmanierowanych poetów.
W końcu najgłupszych uczyć też warto...
Wyrośnie cośkolwiek spod ciasnych beretów?
Lub wpadną w macki szaleństwa czartów.

Cieszy mnie zdolnych pisarzy narybek...
Są tacy świeży i pełni twórczej energii!
Będzie wśród nich prawdziwek ,podgrzybek...
Lecz pozbawiony zarozumialstwa brewerii!

Jeśli więc zdarzy ci się wiersz popełnić...
Miej w nosie dostojeństwo nazwisk znanych.
Masz szansę swoje marzenia spełnić!
Może twój utwór zaliczy się do ukochanych?


Oskar Wizard


Czytany: 491 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: