W leśnej ciszy




W leśne głusze w cienie świerków
przedarł się promyczek słońca
jeszcze sen o szczęścia chwilach
pod powieką mu się plątał

czas na tkliwość nie minęła
jeszcze skrzypiec ton brzmiał w dali
jeszcze szumem swych gałęzi
drzewa imię mu szeptały

uśmiech z szeptów się podnosił
skrzydłem trącał błękit marzeń
w drobnych nitkach lekkie przędzy
błyszczeć już za chwilę zacznie

czy to czar ktoś w trawy rzucił
czy też goniec uskrzydlony
migotliwą wizję ciepła
barwnym kwiatem wynagrodził

Czytany: 121 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: