Za tą mgłą




Za tą mgłą, co gnębi nieraz,
woal snując ulicami,
kładąc cienie nawet myślom,
jest krajobraz dobrze znany.

Nie podniosę mgły. Nie umiem,
ale szepnę głosem ciepłym,
że dzień może, mimo wszystko,
wspierać plany, czymś ucieszyć.

Zaproś uśmiech, choć na chwilę,
niech rozjaśnia miejsca małe.
Z nieoczekiwanej strony,
dojrzeć może też okazję,

by przychylić zieleń myślom,
krople słodkie w dłonie schwytać,
przetrzeć horyzontu okno,
chwilom miłym szansę przyznać.

Nie komponuj się z szarością,
jej i tak jest w życiu dużo.
Życzę chwil, co dotkną ciepłem,
rozpromienią, wzmocnią, wzruszą.

Czytany: 108 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: