optymistycznie




szarą kroplą dzień zacieka
a tu myśl się rwie do słońca,
do dni lekkich świeżych ciepłych
jak wiosenna pieśń skowronka

zieleń śni się przetykana
echem szeptów kręgów złota
w mgłę błękitną bezszelestnie
ptak niechcąco skrzydła otarł

szarość znika w dłoni został
motyl haftowany tęczą
działa siła wyobraźni
rozświetleniem dzień dojrzewa

Czytany: 135 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: