...jak wir morza...


oczy twoje roziskrzone
uśmiechają się promiennie
niczym gwiazdy szmaragdowe
wciągają diabelnie

usta moje już ponętne
oblizują się namiętnie
skosztować ust by chciały
upić się jak Ratafią

w ramionach ciało zatopić
pocałunkiem obezwładniając
w gorących rytmach upojności
czuć dreszcz rozkoszny

kochać i tracić spojrzenie przyciągając
w porywie uczuć odpłynąć gdzie rozkosz
wodospadem szczęścia zatapić wnętrze
wypełniając instynktem spełnienia

jak wir morza wciąga miłość
miododajnego oszołomienia
tak nagłej namiętności piekielny ognień
jest wspólnym uniesieniem

Czytany: 92 razy

=>
Wierszy tego autora: