W uśmiechu...


marzenia kołyszą
jak fala kołysze łódz
(od brzegu do brzegu)

z prądem płynę w przód
dalej i dalej łudząc się
(niesamowitą lekkością)

tylko chwila uniesień
w magicznym uśmiechu
(daje przypływ energi)

jeszcze pozostają sny
w których jestem z Tobą
(w tej chwili)

w bajecznym świecie
dobrze jest w rozkoszy
(blisko Ty i ja)

w morzu barw skąpani
w oceanie zmysłowości zatopieni
(siłą magiczną)

w krainie aksamitnej płyniemy
pocałunkiem diamentowym
(rozpieszczamy pieszczoty)

w pełni księżyc świeci
zmysłowo patrzy i jedwabiście
(pełen wdzięku i pełen emocji)

jednym zaklęciem otwiera oczy
rozmarzone zmysły...

...rozgrzane

(marzenia
nie są olśnieniem kryształowym)

Czytany: 102 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: