o uśmiech jeszcze proszę




goniąc nieśmiały dotyk świtu
jeszcze półsenny bez problemów
przychodzą myśli pełne Ciebie
dniem nowym stajesz się od razu

między brzegami powiek czeka
uszczelniająca myśli zieleń
pachnąca łąka maków pełna
a nad nią błękit – zachwyt westchnień

unoszę z sobą w rytm dnia zwykły
niezwykłość chwili wspartej słońcem
pieszczotę zmysłów echo wspomnień
tylko o uśmiech jeszcze proszę

Czytany: 194 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: