Oda do kaloryfera



Nadeszły chłody,
więc ciepła szukamy.
Jedni w sercu gorącym,
inni w kaloryferze.
W tramwajach, pociągach
namiętnie się przytulamy.
Bo człowiek
to takie ciepłolubne zwierzę.

Dawniej przy kominku
kwitło życie towarzyskie.
A teraz gorąco jest
między stalowymi żeberkami.
Do domu wracając
poświęcamy im myśli wszystkie.
Dotykamy namiętnie
zziębniętymi rękami.

Przytulmy więc razem
do kaloryfera dłonie.
Może przy okazji
uczucie w nas zapłonie?
Bo gdy jesteśmy
siebie tak blisko...
Czasem chce się
mieć wszystko...


Oskar Wizard

Czytany: 364 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: