Namaluję maki




Zanim przyjdzie ciepło
westchnieniem magnolii,
roześmianym słońcem
z zielenią melodii

namaluje maki
żarem serca mego,
szczyptę uniesienia
wniosę też do tego.

Złapię gwiazdkę w locie
w purpurę ją wpiszę,
gdy szczęściem odetchniesz
na pewno usłyszę.

I czułość powtulam
do każdego pąka
by w olśnieniach duszy
znikła tęsknot łąka…


Czytany: 133 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: