światło




nie wiem dlaczego ale światło
przyciąga wciąż uwagę moją
jest niczym muślin delikatne
aby za chwile stać się zbroją

szpalerem idzie wśród konarów
lub się przeciska poprzez liście
by zaraz potem spłynąć smugą
szeroko mocno i świetliście

skrzydłami grodzi kształty rzeczy
bywa lekarstwem na strapienia
pryzmatem w które chwytam piękno
wraz z życzeniami ... powodzenia

nie lubię minut gubić wtedy
bo światło myśli me uskrzydla
i mam nadzieje że blask oczu
podkreśli złoty ciepły figlarz

***
mówią że światło jest też końcem
naszej mozolnej przez świat drogi
- jeśli to prawda, pójdę prosto
nie odczuwając w sercu trwogi


Czytany: 110 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: