PAN KASA NOWA.............



Daleko mu do Casanovy niestety.
Dlatego od mądrych kobiet dostaje po łbie.
Potrafi w podatnych budzić podniety.
Umieścić je w swoim schizofrenicznym śnie.

Być kawalerem to wielka zaleta.
Swój alkoholizm ubrać w romantyczne barwy...
Zawsze jakieś ciało tęsknie na niego czeka.
Uczucia to przecież zabawa i jakieś żarty?

Zużytą kobietę lubi na śmietnik wyrzucić.
A ona wzdycha i czeka wytrwale wciąż...
Bo może kiedyś łaskaw będzie wrócić?
Niepewność drąży serduszko jak wąż.

A on ma swoje piekło prywatne.
Dlaczego nie chcą go kobiety wartościowe?
Tymczasem pocieszają go kobiety łatwe...
Wymienia je szybko na ciała wciąż nowe.

Historia banalna jak innych wiele.
Net pełen jest przecież sieciowych naciągaczy.
Jak łatwo jest nabrać na miłość i bliskie wesele?
Wśród kobiet też jest sporo zakochanych rogaczy.



Oskar Wizard


Czytany: 405 razy

=>
Wierszy tego autora: