Przemijania dotyk




Nie będę ukrywać - nawet to się nie da
- jesień nowe ślady we mnie wciąż zostawia
choćbym nie wiem ile miała odsłon ciepłych
przemijania dotyk znany jest od dawna

parasol rozpinam pogodą okrywam
odejmuję ze słów te co smutkiem gnębią
przepych światła wpinam w myśl by kwitła wiosną
- gra kolorów daje wytrzymałość większą

na pogody kaprys jesienne mgły deszcze
na zgorzknienia ciche wychodzące z kątów
rozgrywane walki za kotarą westchnień
by pomimo wszystko lekkość w sobie poczuć

Czytany: 193 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: