Kiedy deszcz zacina




Kiedy deszcz zacina
a wiatr figle płata
myśli wybiegają
w okolice lata

nieśmiałość rumianków
z refleksami złota
sprawiają, że wszystko
zaczyna migotać

gdzieś w zaułkach księżyc
wręcza świerszczom nutki
niedoskonałości
leczy oraz smutki

i rozpachnia przestrzeń
przypina niebieskość
łaskocząc piórkami
omija stateczność

odurza nadzieją
pluszcze się w barw tęczy
każdemu okruszek
magii pragnie wręczyć

Czytany: 186 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: